Sposoby na radzenie sobie z szefem

0

Czy zdarzyło nam się kiedykolwiek poznać szefa doskonałego? Wielu z nas pracowało w miejscu, w którym mieliśmy do czynienia z niekompetentnym pracodawcą, z którym ciężko było się porozumieć i odbyć normalną rozmowę. Są też i tacy, którzy wyżywają się na swoich pracownikach za własne niepowodzenia, albo ci, którzy charakterem kompletnie nie nadają się do prowadzenia firmy. Są jednak pewne działania, które pozwolą nam jednocześnie wykonywać swoje obowiązki oraz utrzymywać normalne relacje z naszym pracodawcą.

Ustalmy priorytety

Niekiedy zdarza się, że dziwne pomysły naszego szefa lub jego problemy z okazywaniem emocji  niepotrzebnie mieszają się z wykonywanymi przez nas obowiązkami, a to już może skończyć się dla nas niekorzystnie. W rzeczywistości taka praca bardzo męczy nas psychicznie, z czego często nie zdajemy sobie sprawy i tkwimy w tym przez długi czas.

Podziel problemy na konkretne kategorie

Gdy przytłacza nas nadmiar problemów, stworzonych przez naszego pracodawcę, nie warto podchodzić do rozwiązywania ich na raz. Warto wtedy podzielić je sobie na następujące kategorie:

  • pilne i ważne,
  • ważne, lecz nie aż tak pilne,
  • nieważne, ale dosyć pilne,
  • nieważne i niezbyt pilne.

Rozwiązywanie ich powinno następować właśnie w takiej kolejności, najważniejsze muszą być dla nas te kwestie, które dotyczą nas samych i decydują o ważnych  kwestiach w naszym życiu. Często bowiem problemy stworzone przez pracodawców szybko okazują się nieistotne, wyolbrzymione lub niezbyt pilne, a afera, która wywiązała się wokół nich, jest zbędna.

Odłóżmy emocje na bok

Czasem bywa tak, że zachowanie pracodawcy ma na nasza psychikę bardzo negatywny wpływ – stajemy się zestresowani, smutni, przygnębieni, a nawet popadamy w depresję. Często zachowanie szefa wprawia nas w zakłopotanie, przez co gubimy się i nie wiemy co dalej.

Warto więc spojrzeć racjonalnie na każdą sytuację z osobna – być może pracodawca wyolbrzymia całą sprawę, a my niepotrzebnie się zamartwiamy? Starajmy się też nie brać wszystkiego dosłownie do siebie, czasami niektórzy najpierw mówią, a później myślą, nie zastanawiając się nad sensem własnej wypowiedzi. Niekiedy może dojść nawet do sytuacji, gdy pracodawca będzie usiłował  nas sprowokować do kłótni, czy agresywnego zachowania – trzymajmy wtedy nerwy na wodzy i nie dajmy się ponieść.

Dodatkowe rozwiązanie

Jeśli znamy dość dobrze naszego pracodawcę i potrafimy przewidzieć różne zachowania, możemy przygotować się na każdą sytuację i reagować spokojnie na kolejne pomysły. Dobrze jest więc mieć w głowie kilka awaryjnych rozwiązań, które w razie czego możemy zastosować.

Nie dopuśćmy nigdy do sytuacji, w której szef widzi, że się denerwujemy – obnażenie własnych słabości może zostać wykorzystane przeciwko nam zwłaszcza przez szefów tyranów, którzy nie dadzą nam już spokoju, wiedząc, z czym sobie nie radzimy.

Sposób na surowego pracodawcę

Jeśli w miejscu pracy mamy do czynienia z osobą, która ciężko podchodzi do wszystkich tematów, a my za wszelką cenę staramy się uniknąć z nią konfrontacji, musimy postępować w określony sposób:

  • W żadnym wypadku nie pozwólmy na to, aby nasz pracodawca mógł nas zastraszyć. Nikt nie ma prawa nas obrażać, szantażować, czy poniżać w jakikolwiek sposób. Ni usprawiedliwiajmy też takiego zachowania, choćby nie wiem, jak bardzo nasz szef okazywał skruchę. Powinniśmy jasno dać mu do zrozumienia, że takie traktowanie nam nie odpowiada.
  • Bądźmy profesjonalistami i wykażmy się większą inteligencją oraz dojrzałością emocjonalną – nie odpowiadajmy na zaczepki słowne, wykonujmy swoje obowiązki sumiennie i na czas. Pokażmy, że jesteśmy świetnymi pracownikami i nie można nam nic zarzucić.
  • Miejmy dystans do tego, co mówi nasz pracodawca. Wiele razy spotykamy się z sytuacją, w której szef będzie próbował zrzucić na nas winę za coś lub odpowiedzialność, a my będziemy kombinować, w jaki sposób wydostać się z tej sytuacji – kompletny absurd. Musimy twardo stawiać na swoim i rozwiązywać problemy zawodowe z dystansem.

Przyjaźnie nastawiony pracodawca – jak postępować?

Wielu z nas twierdzi, że bliskie relacje z pracodawcą mogą odnieść jednie pozytywne skutki. Owszem, warto ze swoim szefem rozmawiać szczerze o wszystkich problemach, mieć w nim oparcie, a nawet móc się wygadać. Musimy jednak bardzo uważać, aby pewne normy i proporcje w relacjach były zachowane.

Przede wszystkim kontrolujmy sytuację. Często nasz roztargniony pracodawca przymyka oko na wiele problemów, które w rzeczywistości są o wiele poważniejsze, niż by się wydawało. Pilnujmy zatem, aby wszystkie swoje obowiązki wykonywać prawidłowo i na czas – w momencie wyrywkowej kontroli nie będziemy mieć sobie nic do zarzucenia.

Przyjacielskie kontakty z pracodawcą mogą mieć dobre i złe strony. Gdy zbliżymy się do siebie zbyt blisko, zaczną po pewnym czasie pojawiać się konflikty, co jest zupełnie normalne w relacji przyjacielskiej. Jednak może przenieść się to na stopę zawodową, a mieszanie życia prywatnego ze sprawami służbowymi jest jednym z najgorszych błędów, jakie możemy popełnić. Rozgraniczmy więc własne życie i sprawy od życia zawodowego także w relacjach z pracodawcą, a wszystko pozostanie w normie.

Pomysły na inwestycje

0

Jeżeli zgromadziłeś już pewną ilość oszczędności, z pewnością zastanawiasz się: w co zainwestować pieniądze? Warto poznać wszystkie możliwości, ponieważ bardzo często wysoki zysk będzie wiązał się z większym ryzykiem.

Inwestycja w nieruchomości

0

Po zgromadzeniu oszczędności, wiele osób zastanawia się nad możliwymi zyskownymi inwestycjami. Czy inwestowanie w nieruchomości jest opłacalne? Będzie to zależało od wielu czynników.

Większości osób wydaje się, że inwestycja w nieruchomości oznacza zakup mieszkań. Warto pamiętać, że można nabyć również przestrzenie biurowe, użytkowe, działki rolne czy rekreacyjne. Aby uzyskać dochód, warto zdobyć wiedzę o lokalnym rynku nieruchomości. Dzięki temu można uniknąć pomyłek takich, jak na przykład zakup bardzo dużego mieszkania, podczas gdy istnieje popyt na małe.

Zdecydowanym plusem takiej inwestycji jest poczucie bezpieczeństwa finansowego. Pieniądze wydane w ten sposób trudno stracić i mogą się przyczynić do bardzo dużego dochodu. Do takiego kroku należy się jednak bardzo dobrze przygotować. Nawet, jeżeli już wiadomo, w jakie mieszkanie czy przestrzeń zainwestować, warto zapoznać się z różnymi szczegółami. Jeżeli dane mieszkanie należy do Spółdzielni – ile będzie wynosił czynsz? Ile zapłacisz za remont przestrzeni w złym stanie technicznym? Przeprowadzenie modernizacji może być problematyczne w przypadku lokali znajdujących się w historycznych kamienicach, które podlegają nadzorowi konserwatora zabytków. Im więcej informacji o danym budynku można zdobyć, tym bardziej realistycznie możesz zaplanować wydatki.

Warto pamiętać również o potencjalnych minusach, jeżeli chodzi o inwestowanie w nieruchomości. Po pierwsze, aby było to możliwe, trzeba zgromadzić na start dość duży kapitał. Okres zwrotu inwestycji może być dość długi, chyba, że interesuje Cię wynajem. W tym wypadku problemem mogą być jednak lokatorzy, którzy mogą uchylać się od płacenia czynszu czy nawet przyczynić się do spadku wartości mieszkania poprzez jego zniszczenie.

Finansowa przyszłość dzieci

0

Większość z nas wie, że oszczędzanie to bardzo ważna kwestia. Nie chodzi tutaj tylko własne bezpieczeństwo finansowe – bardzo ważne są również nasze pociechy. Bardzo popularnym pomysłem stała się ostatnio lokata dla dziecka. Na czym polega?

Oczywiście wiadomo, że lokata nie może należeć bezpośrednio do dziecka – przynajmniej nie przed ukończeniem 18 roku życia. My możemy ją jednak założyć z przeznaczeniem na przyszłość naszej pociechy. Jest to bardzo dobry pomysł. Ten sposób oszczędzania nie niesie ze sobą praktycznie żadnego ryzyka i oznacza pewny zysk. Nie jest on ogromny, bo średnie oprocentowanie wynosi około 2 do 3% w skali roku. Jeżeli jednak za oszczędzanie weźmiemy się odpowiednio wcześnie, można na nim zarobić. Początkowa kwota 10 000zł w ciągu roku może powiększyć się o 300zł. Kolejny rok to odsetki naliczane z kwoty 10 300 to 309 zł, czyli całkowity zysk na koniec drugiego roku to już ponad 1600zł (przed odliczeniem podatku). Nietrudno wyliczyć, że jeżeli będziemy oszczędzać przez 10 lat, można zebrać dla naszych dzieci dość dużą sumę. Kluczem będzie tutaj oczywiście wybór odpowiedniej lokaty – różne banki będą oferowały odmienne stawki i na pewno warto dokładnie zapoznać się z aktualnymi ofertami i wybrać tę najlepszą.

Lokata na dziecko to jednak nie wszystko. Bardzo ważne będzie również nauczenie naszych pociech odpowiedniego stosunku do pieniędzy. Po skończeniu przez dzieci 13 lat, można już dla nich założyć konta osobiste. Niektóre banki będą również miały w ofercie konta oszczędnościowe dla młodzieży. Dzięki temu łatwo można wyrobić u dzieci dobre nawyki i uczulić je na kwestie oszczędzania. Dodatkowym plusem jest wczesne zaznajomienie dzieci ze światem banków, kont internetowych i kart.

Jak zainwestować 10000zł?

0

10000zł nie jest zawrotną sumą, ale nie są to też grosze. Oszczędności rosną z czasem, a im wcześniej zaczniemy je pomnażać, na tym większy zysk możemy liczyć. W co zainwestować 10000zł?

Na potrzeby tego artykuły uznajmy, że nie interesują nas lokaty bankowe, które gwarantują zysk w granicach 3%, czyli mniej niż 300zł na rok. Jest to w prawdzie bardzo bezpieczny sposób na inwestowanie, ale istnieją inne – średnio ryzykowne i całkiem dochodowe. Przykładem mogą być tutaj opcje binarne – nie wymagają one posiadania aż tak dużej wiedzy, jak na przykład zakup akcji czy gra na giełdzie. Opcje binarne to najpopularniejsze narzędzie handlu internetowego. Podstawą jest tutaj ocena, czy cena konkretnych aktywów będzie rosnąć. Tymi mogą być przykładowo konkretne akcje albo złoto. Inwestycja w opcje binarne zwykle będzie odbywała się za pośrednictwem brokerów. Duże pieniądze można w ten sposób zarobić w stosunkowo krótkim czasie, ale warto pamiętać, że przy złej prognozie możemy stracić cały kapitał początkowy.

Do stosunkowo ryzykownych, ale opłacalnych pomysłów można zaliczyć kupno akcji na giełdzie papierów wartościowych. Aby pieniędzy nie stracić pieniędzy, będzie jednak potrzebny nieco większy zasób wiedzy. Nie ma tutaj jednak żadnej gwarancji – możesz zarobić sporo, ale też pozbyć się oszczędności.

Ciekawym pomysłem może być też inwestycja w…siebie. Jeżeli przykładowo na specjalistyczne szkolenie wydasz od 2 do 3 tysięcy Twoich oszczędności, nadal zostaje Ci sporo z całej ich sumy, którą możesz częściowo odłożyć. Ty natomiast posiadasz nowe umiejętności, które mogą przełożyć się na realnie wyższe zarobki i – oczywiście – pomnożenie oszczędności. Warto jednak upewnić się, że dodatkowe kursy czy szkolenia rzeczywiście poprawią Twoją pozycję na rynku pracy.

Konto dla najmłodszych

0

Założenie konta dla dziecka to bardzo dobry pomysł. Dzięki temu mogą one od najmłodszych lat uczyć się o odpowiedzialności za pieniądze i zaletach oszczędzania. Konto dla dziecka to również możliwość obeznania się z zasadami bankowości online, robieniem przelewów czy płaceniem kartą.

Przed podjęciem decyzji o założeniu takiego konta trzeba spełnić pewne warunki. W większości banków minimalny wymagany wiek wynosi 13 lat, ale od tej reguły zdarzają się wyjątki. Możliwość otwarcia konta dla pociech poniżej 13 roku życia proponuje teraz między innymi PKO oraz Inteligo. W tym wypadku konto stanowi jednak część rachunku rodzica i ma on nad nim pełną kontrolę.

Warto zastanowić się nad typem zakładanego konta. Niektóre z nich będą działały na zasadzie zwykłych kont osobistych, a inne będą posiadały oprocentowanie, tak jak konta oszczędnościowe. Wiele będzie tutaj zależeć od celów, jakie nam przyświecają podczas zakładania konta.

Aby założyć rachunek dla dziecka należy przejrzeć aktualne oferty i na tej podstawie wybrać najbardziej korzystną. Bank Zachodni WBK proponuje na przykład konto < 20, które jest całkowicie darmowe do 20 roku życia. Dodatkowo daje on możliwość oprocentowania 3% do kwoty 3000zł. Inną ofertę będzie miał mBank, który posiada w ofercie eKonto m. W tym wypadku jest ono darmowe do 20 roku życia, a później mogą pojawić się niewielkie opłaty. Środki będą miały 0,7% oprocentowania. Nie jest to oczywiście wyczerpujący opis oferty polskich banków i warto zapoznać się też z innymi. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, jeżeli chodzi o konto dla dziecka? Na pewno na opłaty - nie wszystkie z nich będą całkowicie darmowe. Należy również sprawdzić, czy dany bank nie będzie wymagał od rodzica posiadania u nich kotna i karty.

Inwestycja w wino

0

Kapitał można lokować na różne sposoby. Dość ciekawym pomysłem może okazać się na przykład inwestycja w wino. Jak każde tego typu działanie, niesie ona ze sobą zarówno możliwość zarobku, jak i ryzyko. Co warto wiedzieć?

Wino jako sposób inwestowania na Zachodzie już od dawna cieszy się dość dużą popularnością, ale w naszym kraju nie jest jeszcze byt powszechny. Nie znaczy to oczywiście, że takie działanie nie jest zyskowne. Według danych opublikowanych przez „Wprost” kilka lat temu, zainwestowany kapitał może zostać nawet…podwojony! Trzeba przyznać, że w porównaniu z lokatami bankowymi, które proponują maksymalny zysk w wysokości 3% w skali roku, jest to dość kusząca perspektywa.

Aby zacząć inwestować w wino, należy dysponować wolnymi środkami przynajmniej w wysokości 15 – 25 tysięcy. Nie można się jednak nastawiać na natychmiastowy zysk. Osiągnięcie go może zająć zazwyczaj kilka lat, choć okazuje się, że w niektórych wypadkach wystarczy tylko kilka miesięcy. W co należy inwestować? Najlepsze będą oczywiście prestiżowe marki, które z biegiem lat nabierają wartości. Jest to więc na pewno inwestycja warta rozważenia w przypadku koneserów, którzy dobrze znają rynek i wartość poszczególnych trunków.

Inwestycja w wino wiąże się oczywiście z pewnym ryzykiem. Eksperci ze strony Bankier.pl twierdzą w prawdzie, że o ile wysokość zarobku może być porównywalna do inwestycji w akcje, wino wydaje się być znacznie bezpieczniejsze. Stracić można oczywiście jeżeli zdecydujemy się na marki, które nie przyniosą zysku, albo też w wypadku, gdy wino będzie niewłaściwie przechowywane. Do takiej inwestycji należy również doliczyć dodatkowe koszty związane z przechowywaniem wina oraz zarządzaniem.

Jak pracować przez Internet?

0

Praca zdalna to temat, który zyskuje coraz większą popularność. Nie da się ukryć jej oczywistych zalet: nie musisz spieszyć się do biura, a pracować możesz z kawiarni albo nawet z własnego łóżka. Przy planowaniu dnia masz znacznie większą dowolność. Z czym wiąże się praca przez Internet?

Na początek warto zastanowić się nad tym, jakie zawody mogą korzystać z przywileju pracy przez Internet. W dobrej sytuacji na pewno są copywriterzy, programiści i projektanci stron internetowych. Tutaj możliwa będzie zarówno praca przez Internet na etacie jak i we własnym zakresie. Jeżeli do wykonywania obowiązków wystarczy Ci połączenie z siecią, telefon i dostęp do plików Twojej firmy – być może pracodawca zgodzi się na taką możliwość.

Oczywiście nie wszystkie zawody da się przez Internet wykonać. Jeżeli na przykład pracujesz w laboratorium medycznym, sklepie czy jako architekt, wiele czynności musisz wykonać w konkretnych miejscach. Nie jest to oczywiście powód, by zrezygnować z możliwości dorobienia sobie po godzinach, jaką daje praca przez Internet. Możesz przecież spędzić kilkanaście minut dziennie na pisaniu tekstów czy realizowaniu zleceń na popularnych portalach dla wolnych strzelców, takich jak useme.eu. Oprócz tego, wiele osób decyduje się też na otwarcie blogów, które – po uzyskaniu popularności – również mogą zacząć generować niemałe dochody. Popularni blogerzy mogą zarobić około 10 000zł za napisanie postu sponsorowanego!

Czy praca przez Internet ma jakieś minusy? Na pewno warto zastanowić się nad swoimi predyspozycjami. Niektórzy lepiej pracują w biurze, ponieważ w domu rozpraszają ich inne obowiązki. Przy takim sposobie pracy bardzo ważna jest też samokontrola i dobra organizacja czasu. Łatwo przecież przedłużyć sobie przerwę, jeżeli Twój szef właściwie nie widzi tego, co robisz. Rezultatem mogą być jednak niedokończone zadania.

Jak zarobić pierwszy milion?

0

Posiadanie na koncie milionów jest marzeniem setek osób. Wielu z nas na pewno nie wierzy, że zarobienie takich sum jest możliwe. Nie da się jednak nie zauważyć, że wciąż pojawiają się nowi milionerzy. Z pewnością istnieją nawyki i sposoby, które mogą być pomocne, jeżeli duże sumy na koncie są Twoim celem. Jak zarobić pierwszy milion?

Historie polskich i zagranicznych milionerów wskazują na kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę. Być może będą to dość oklepane frazesy, ale wszyscy wspomną o pasji, zaangażowaniu i determinacji. Niezbędne są również umiejętności biznesowe i odrobina szczęścia – trzeba przecież wpaść na ten genialny, dochodowy pomysł. Na pewno należy być zaangażowanym w to, co się robi i dużo pracować.

Dużą rolę w historii większości milionerów odegrał również tak zwany „nos do interesów”. Czy można się tego nauczyć? Na pewno niektóre osoby mają większy talent niż inni do wyszukiwania opłacalnych transakcji, ale każdy z nas może bez większych problemów nauczyć się podstaw handlu i biznesu. Dzięki temu nie zostaniesz oszukany i istnieje większa szansa, że na czas dostrzeżesz opłacalne możliwości.

Niezwykle ważne jest oczywiście oszczędzanie. Wielu specjalistów uważa, że im więcej jesteś w stanie odłożyć, tym szybciej zgromadzisz środki, które pozwolą Ci na korzystne inwestycje. Eksperci radzą: obetnij sumy, które wydajesz na zakupy, a niepotrzebne rzeczy sprzedaj. Powoli buduj swój kapitał.

Nie da się nie zauważyć, że większość milionerów prędzej czy później uciekła z etatu i zdecydowała się na prowadzenie własnej firmy. Warto jednak pamiętać, by nie robić tego pochopnie. Na początek postaraj się stworzyć dokładny plan tego, jak ma wyglądać Twoja firma i co chcesz osiągnąć. Być może przy zastosowaniu się do powyższych porad to Ty będziesz osobą odpowiadającą na pytanie: jak zarobić pierwszy milion?

Inwestycja w mieszkanie do remontu

0

Większość z nas wie, że lokowanie kapitału w nieruchomości może być bardzo zyskowne. Niektórzy decydują się na zakup tańszych lokali w gorszym stanie technicznym i późniejsze odnowienie ich. Czy mieszkania do remontu jako inwestycja będą opłacalne?

Zakup mieszkania do remontu będzie na pewno mniejszym wydatkiem niż kupno nowego lokalu. Ma to jednak oczywiście swoje minusy – będzie trzeba ponieść dodatkowe koszty związane z remontem. Mogą one wynieść nas około 600-700zł na metr kwadratowy, czyli w przypadku mieszkania o powierzchni 60m musimy doliczyć przynajmniej 36 000zł. Koszty te mogą być oczywiście wyższe albo niższe – dobrym posunięciem będzie poproszenie fachowca o oszacowanie kosztów remontu konkretnego lokalu.

Inwestycja taka na pewno ma sens, jeżeli świat remontowania i urządzania jest nam dobrze znany. Potrzebna będzie dobra i godna zaufania ekipa remontowa oraz umiejętność wybrania solidnych, ale niedrogich materiałów. Niezbędna będzie też dogłębna znajomość lokalnego rynku nieruchomości. Jeżeli jest popyt na niewielkie, dwupokojowe mieszkania, a my zdecydujemy się na duże, więcej wydamy na remont i dodatkowo może pojawić się problem ze znalezieniem lokatorów lub nabywców.

Wiele będzie tutaj oczywiście zależało od naszego dokładnego planu. Mieszkania do remontu jako inwestycja mogą mieć różne przeznaczenie. Można zbyć je za wyższą kwotę przed przeprowadzeniem remontu (niektóre osoby cenią możliwość dostosowania lokalu do swoich potrzeb) lub wystawić na sprzedaż dopiero po odnowieniu. Niektóre osoby decydują się również na wynajem. Warto w takim wypadku zastanowić się nad ewentualnymi potrzebami przyszłych mieszkańców – inne meble kupimy przecież dla rodziny z dziećmi i inne dla grupy studentów.

ZOBACZ TEŻ